Napisane przez: psychoza | maj 2, 2009

Pamiętnik schizofreniczki

9 styczeń

Obudził mnie zapach zgnielizny. Zapach starych mebli i cuchnącego dywanu.
Jestem całkiem bezbronna wobec tych przedmiotów. Wstałam doprowadziłam się do porządku korzystajac z  obskurnej łazienki i wyszłam po zakupy.
W kiosku tuz za rogiem przywitała mnie całkiem sympatyczna pyzowata twarz ekspedientki. Miły akcent dzisiejszego poranka. Poprosiłam o gazete.
Kupiłam chleb masło i jakieś pomidory na pobliskim bazarze. Wracajac do pokoju natknęłam się na Marcina. Wziełam od niego zioło.
Nie wiem dokońca jaki sens ma moja ucieczka. Nie wiem nic.
Poki co wkładam teraz swoja mp3 na uszy wybieram damiana marleya “welcome  to jamrock”
i pisze list do Marty

“Droga Martuś. Przepraszam  że opuściłam  Cie w trudnych chwilach. Nie wiem jednak na ile zdałaby sie moja osoba w Twojej walce. Moze lepiej ze nie ma mnie tam u Ciebie. Sprawy sie troche skomplikowały. Jestem zagubiona, musiałam uciec od miejsca gdzie przezywałam same horrory, gdzie strach codziennie budził mnie w nocy. Martuś całym sercem życzę Ci zebys wyzdrowiała. Niestety nie mogę napisac Ci gdzie jestem, nie chodzi tu o zaufanie. Chce byc sama. Musze poukładac swoje zycie na nowo. Za dużo niedokonczonych spraw mam za soba i błędów ktore teraz muszę rozwiazac.
Mam nadzieje, że spotkamy sie niedługo.
prosze Cie nie pokazuj tego listu nikomu i nie mow ze piszę do Ciebie. Całuje, pa”

Dzieli mnie kilkaset kilometrów od domu przed ktorym tak szybko uciekałam. Wciąż mam przed oczami obraz swoich rodziców. Czyżby dopadały mnie wyrzuty sumienia? Jestem nieczułą bestią?
Na ile jestem człowiekiem, egoistą?
Kilometry wcale nie okazały się lekarstwem, najgorsze przeszkody tkwią w mojej głowie. Umysł, ktorego nie rozumiem jest źródłem strachu, psychozy. Może musiałam uciec tak daleko, żeby zrozumieć ta prostą rzecz?
zostaję tutaj czuję, że jeszcze wiele mam do zrozumienia…
Dobranoc


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie